Najpierw podzielę się z Wami zdjęciami zrobionymi przez Kasię i przeze mnie w naszym nowym domu, a potem opowiem o pierwszym samodzielnym wyjściu w poszukiwaniu jedzenia, pierwszym targowaniu się i o moich nowych azjatyckich siostrach ;)
| Przed wejściem |
| Widok po wejściu do środka |
| Widok po lewej stronie od wejścia - salon |
| Antyki w salonie |
| Drzwi nigdzie nie prowadzące, ale i tak są piękne |
| Pokój wspólny z kanapą, lodówką (rzadkość tutaj!) i telewizorem |
| Freski na suficie |
| Freski na suficie - ciąg dalszy |
| Taras na dachu |
| Kuchnia przy tarasie na dachu |
| Widok z kuchnio-tarasu, w oddali góry otaczające Yogyakartę od północnego-wschodu |
| Widok na taras sąsiada, który ma tysiące papużek i innych ptasząt w bambusowych klatkach |
| Widok na ulicę - cmentarz i niby-boisko |
Kryśka, super, aż chce się lecieć do ciebie. Lodówka jest. A internet i klimatyzacja? Robali nie ma?? A kibelek jaki? Europejski czy kuczny?
OdpowiedzUsuńCiocia Tereska
Cool, wyglada b. przyzwoicie :)
OdpowiedzUsuńELOgancko, rezydencja normalnie! :)
OdpowiedzUsuńNiesamowite! :)
OdpowiedzUsuń