Dla Rodziny i Przyjaciół, którzy czasem może pomyślą "...ciekawe co u Krysi, na drugim końcu Świata?" :)
Jeszcze jestem w Warszawie, do wyjazdu daleko (połowa września), ale bloga czas zacząć pisać, bo z niektórymi już pewnie nie zdążę się zobaczyć przed wyjazdem.
Więcej postów będzie się pojawiać, kiedy już kupię bilet, zrobię szczepienia, załątwię milion formalności, zacznę się pakować i pewnie stwierdzę, że jednak zwariowałam. Tymczasem spokojnie kończę studia i o wyjeździe jeszcze nie mam czasu myśleć.