piątek, 29 lipca 2011

52 dni

Zrobiłam drugą dawkę szczepienia na wściekliznę, 16 sierpnia przyjdzie czas na trzecią. Zaczynam robić listę rzeczy, które muszę kupić przed wyjazdem, żeby nie zostawiać tego na ostatnią chwilę, jak zazwyczaj. Potrzebne mi będą buty do trekkingu, baaaardzo cieniutki śpiworek (a własciwie to samo prześcieradło do śpiwora), moskitiera itd. W najbliższym czasie powinnam też złożyć wniosek wizowy do Ambasady Indonezji i wniosek do Urzędu Dzielnicy o wydanie międzynarodowego prawa jazdy, które teoretycznie jest uznawane w większości krajów Azji Pd.-Wsch. - jak jest naprawdę, przekonam się na miejscu. Kiedy dowiedziałam się, że zarówno prywatna, jak i publiczna służba zdrowia są w Indonezji drogie i standardem podobno troszeczkę różnią się od norm europejskiej opieki medycznej, zaczęłam robić "przegląd techniczny" stanu zdrowia. Na pierwszy ogień poszły ząbki ;)

czwartek, 21 lipca 2011

Wiadomość z ostatniej chwili

MAM BILET! :) 19 września o 18:20 lecę do Frankfurtu, półtorej godziny później mam lot do Dżakarty, gdzie wyląduję 20 września o 17:45 czasu lokalnego i rozpocznę moją wielką przygodę z Azją :)

Czas operacyjny: dwa miesiące

Boooooooli!! Boli potwornie dur brzuszny w udo ;( Wczoraj zrobiłam szczepienia i cierpię... dziś już nie tak bardzo, ale wczoraj było koszmarnie. Zaczęło się od wizyty u lekarza medycyny podróży, który zalecił mi odpowiedni zestaw szczepień: 
- WZW A pierwsza dawka, druga po powrocie z Azji, żeby mieć odporność długotrwałą - na szczęście jedna dawka już daje odporność nawet na 3-5 lat;
- WZW B dawka przypominająca (dawno temu w podstawówce byłam na to szczepiona, więc jest duża szansa, że teraz wystarczy mi tylko jedna dawka, żeby poziom przeciwciał znowu był wysoki);
- błonica, tężec, polio - wystarczy na 10 lat;
- dur brzuszny - na 3 lata;
- wścieklizna pierwsza dawka - następna za tydzień i kolejna jeszcze przed wyjazdem. Na wściekliznę dałam się namówić, ze względu na najnowsze zalecenia dla podróżujących na Bali: http://wwwnc.cdc.gov/travel/notices/outbreak-notice/rabies-bali-indonesia2008.htm

W sumie: 130zł za wiztę, 535zł za szczepienia, tona broszur z informacjami o wszstkich możliwych chorobach w Azji, żółta książeczka szczepień, po dwa zastrzyki na każde ramię, jeden zastrzyk w lewe udo. 
Ręce trochę bolą, ale nie jest źle. Za to lewa noga - jak z betonu - nie mogłam jej zginać, nie dałam rady wchodzić po schodach, w ogóle chodzić i schylać się. Przy każdym ruchu powodującym napięcie albo rozciągnięcie mięśni umierałam z bólu. Dziś jest znacznie lepiej, ale jeszcze szału nie ma. 

A do wylotu zostały 2 miesiące...

środa, 13 lipca 2011

Powolutku zaczynam przygotowania

Studia zakończone, magistrerki obronione, nadrabianie zaległości towarzyskich w toku :) W związku z tym, że wyszukanie połaczenia Warszawa-Dżakarta jeszcze mnie przerasta, zajęłam się szczepieniami. Według Ministerstwa Spraw Zagranicznych dla wyjeżdżających do Indonezji (i do innych krajów Azji Pd-Wsch) nie ma obowiązkowych szczepień. Zalecane są szczepienia na:
- WZW A i B
- błonicę, tężec, polio
- dur brzuszny
- kleszczowe zapalenie mózgu (przydatne również w Polsce)
- cholerę
- można jeszcze rozważyć wściekliznę, ale jeśli powstrzymam się od zaczepiania małp i dzikich psów to wścieklizny uda się uniknąć :) A w większości miast można kupić zastrzyki, gdyby jednak jakieś wściekłe zwierzę mnie ugryzło. To już wiem z informacji od Bartka - kolegi, który właśnie wrócił z tamtych rejonów, a jutro mi poopowiada jeszcze więcej :)
Jutro rano idę sprawdzić poziom przeciwciał na WZW A i B i dowiedzieć się, czy moja szczepionka na błonicę, tężec i polio jest jeszcze ważna. Dobrze by było - 250zł mniej za szczepienia. Po sprawdzeniu poziomu przeciwciał idę do lekarza medycyny podróży, który mi zleci konkretne szczepienia. Może jutro uda mi się to wszystko załatwić :) I pojawią się pierwsze koszty - zestaw szczepionek to będzie 600-700zł...